Pieluszki wielorazowe w walce z jednorazowymi. Które zwyciężają?

Noworodek, już od pierwszych chwil życia, wywraca świat rodziców do góry nogami. Pierwsze spojrzenie, uśmiech, płacz – te gesty w pamięci pozostają na zawsze. Co stoi za tym, że pragniemy wszystkiego, co najlepsze dla malucha? To bezwarunkowa miłość, która nie zna granic. W trosce o zdrowie naszej pociechy, przeżywamy ciągłe dylematy i rozterki. Każdego dnia pojawiają się wątpliwości - czy nie jest mu za ciepło, czy pozycja, w której śpi jest zdrowa, aż wreszcie – czy pieluszki, które stosuje są wystarczająco chłonne i przewiewne? O tym, które pieluchy są najlepsze, spór trwa już od kilku lat. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, postanowiliśmy zasięgnąć opinii u wiarygodnego źródła – Małgosi, matki, wychowującej trójkę dzieci, która osobiście przekonała się o zaletach i wadach pieluszek jednorazowych oraz wielorazowych.

Małgosiu, w kwestii pieluszkowania masz duże doświadczenie, ponieważ sama jesteś mamą. Co byś poleciła rodzicom, którzy wciąż nie wiedzą, czy zdecydować się na pieluszki jednorazowe czy wielorazowe?

To prawda. Wychowałam troje dzieci i mam doświadczenie w kwestii stosowania zarówno jednych, jak i drugich pieluszek. Muszę przyznać, że zdecydowanie polecam wielorazowe. Przy pierwszej dwójce korzystałam z tradycyjnej tetry, która niestety przemakała i trzeba było wymieniać wszystko – łącznie ze śpiochami. Mimo to, skóra moich maluchów była gładka i zdrowa. W przypadku mojego trzeciego dziecka, córki, która ma już 9 lat, postawiłam na wygodę i wybrałam pieluszki jednorazowe. Tu już pojawiły się problemy ze skórą, a mianowicie odparzenia. Do tego doszedł związany z nimi stres i zakup różnych preparatów, kremów, odżywek, a więc ciągłe testowanie, czasem nawet bardzo drogich produktów. Nie miałam wtedy pojęcia, że to była wina właśnie tych pieluch. Fakt faktem, przy tetrze nie znałam słowa odparzenia, ale pieluszki jednorazowe były świetnie reklamowane i nikt nie myślał o stopniu ich szkodliwości. Tymczasem, znajduje się w nich masa składników chemicznych, m.in. chlor, lateks czy też sztuczne substancje zapachowe. Jeden z nich uczuli, drugi nie – to jak loteria. Tymi składnikami są również absorbenty, które zamieniają mocz w żel, a to jest po prostu chemia. Rolą pieluszek jednorazowych jest odciągnięcie wilgoci od dziecka. Wysuszana jest nie tylko warstwa przylegająca do pupy malucha, ale również przy okazji skóra. Stąd odparzenia i alergie, których leczenie bywa trudne i kosztowne. Obecnie około 80% dzieci ma odparzenia. Jest to bardzo duża liczba, stanowczo za duża, której winne są niestety powszechnie dostępne jednorazówki. Ja przekonałam się o tym na skórze mojego własnego dziecka.

Co obecnie kryje się pod hasłem „pieluszki wielorazowe”?

Dobre pytanie. Współcześnie pod tym hasłem kryje się otulacz. Otulacz wykonany jest z materiału, który nie przemaka – posiada powłokę, która nie przepuszcza wilgoci, a jednocześnie pozwala skórze oddychać. Jest to element wielokrotnego użytku, co oznacza, że nie trzeba go wymieniać przy każdym przewijaniu. W otulaczach umieszcza się wkłady wykonane z tetry bambusowej, bawełnianej czy też muślinowej. Wielu rodziców chętnie też sięga po wkłady z mikro polarku, który jest wyjątkowo chłonny i zapewnia dziecku poczucie suchości. Otulacze są świetnym rozwiązaniem, gdyż dzięki możliwości regulacji „rosną razem z dzieckiem”, a przede wszystkim są zdrowe dla jego skóry. W tym przypadku nie musimy stosować żadnych preparatów nawilżających.

Obecnie producenci reklamują różne, „superchłonne” pieluszki jednorazowe. Ich szkodliwość może być mniejsza, czy jeszcze bardziej powinniśmy się martwić?

To prawda. Technologia poszła w tej kwestii bardzo do przodu, a producenci sypią nowymi pomysłami jak z rękawa. Ten rodzaj pieluszek faktycznie odciąga wilgoć jeszcze bardziej, a to znaczy, że znajduje się tam jeszcze więcej chemii. W większości przypadków, firmy nie piszą ich składu na opakowaniach, zasłaniając się tajemnicą. Każdy chce być lepszy od konkurencji, dlatego nie zdradzi swojego sekretu. Tymczasem w powszechnie dostępnych pieluszkach jednorazowych znajduje się m. in. Benzol - substancja rakotwórcza, mnóstwo chloru, ftalantów oraz sztucznych substancji zapachowych, które stwarzają ryzyko infekcji, podrażnień, a nawet alergii. Co więcej, skóra dziecka w takiej pieluszce nie oddycha, a to może doprowadzić do przegrzania okolic intymnych. Takie przegrzanie jest szczególnie niebezpieczne u chłopców, którzy w przyszłości mogą mieć problemy z płodnością z tego powodu.

Czy istnieje zdrowy zamiennik dla powszechnie stosowanych pieluszek jednorazowych oprócz tych wielokrotnego użytku?

Tak. W tym wypadku produktem godnym uwagi są pieluszki ekologiczne, w których skóra dziecka może swobodnie oddychać. W procesie ich produkcji nie wykorzystuje się szkodliwych substancji chemicznych oraz popularnych alergenów, dlatego z czystym sumieniem mogę je polecić. Dzięki temu, że nie są tak chłonne, jak powszechne jednorazówki, zmuszają również rodzica do częstszej jej wymiany.

Co jeszcze Twoim zdaniem przemawia za korzystaniem z pieluszek wielorazowych?

Kwestie zdrowotne to jedno, ale warto też wspomnieć o finansowych oraz ekologicznych stronach pieluszkowania. Mało kto zdaje sobie sprawę, że dziecko podczas całego swojego okresu pieluszkowania zużywa około 1,5 tony pieluch. Jeden maluch, taka ilość - 500 lat rozkładania. Nawet jeśli nie jesteśmy eko, to mimo wszystko powinniśmy mieć to na uwadze.

A jak się to ma do naszych finansów?

Tutaj również posłużę się cyframi. Kwota jaką przeznacza rodzic korzystający z pieluszek wielorazowych to ok. 1800 zł. Mówimy tu o zestawach pieluszek oraz proszkach i płynach odkażających. W przypadku jednorazowych suma wynosi 3500 zł. Niemal dwa razy więcej. Warto tu zwrócić uwagę na fakt, że po okresie pieluchowania, modele wielorazowe można zostawić dla drugiego dziecka, bądź sprzedać, a to dodatkowo zmniejsza koszty.

Jak prawidłowo prać pieluszki wielorazowe, aby służyły nam na dłużej?

Modele wielorazowe najlepiej prać w temperaturze 40 stopni Celsjusza przy użyciu jak najmniejszej ilości detergentów. W tym celu stosujemy 1 łyżkę środku antybakteryjnego oraz połowę porcji proszku. Na pewno nie należy dodawać żadnych płynów zmiękczających, gdyż te mogą zapchać kanaliki w otulaczu i doprowadzić do przeciekania. Jeżeli chcemy uzyskać delikatny zapach, możemy dodać kroplę olejku z drzewa herbacianego, ewentualnie lawendowego.

Co byś poradziła rodzicom, którzy wybierają się z dzieckiem na basen, nad wodę czy też nad morze? Czy w tym przypadku pieluszka wielorazowa wystarczy?

W tej konkretnej sytuacji poradziłabym pieluszki do pływania, które są wykonane ze specjalnego laminatu, a więc odpowiednio przystosowane do takiej sytuacji. Są one znacznie lżejsze, a przede wszystkim wodoodporne, a to wpływa na komfort zabawy dziecka. Również w tym przypadku można założyć wkłady i jeżeli zajdzie taka potrzeba – wymienić je. Jest to na pewno zdrowsze, tańsze i atrakcyjniejsze rozwiązanie, bowiem pieluszki do pływania mają mnóstwo wzorów i kolorów.

Co lepiej zastosować w sytuacji, kiedy maluszek podrasta i zaczyna się częściej poruszać? Czy nie lepiej sięgnąć wtedy po pieluszkę jednorazową?

Wiadomo, że kiedy maluch zaczyna się poruszać, należy zadbać o to, aby nic mu się z tej pieluszki nie ulewało. Ekspertem do takich zadań jest wielorazowa pieluszka SIO, w której wkłady są mocowane za pomocą napów. Jest to taka zdrowa alternatywa powszechnie dostępnych na rynku pieluch jednorazowych. Polecam ją wszystkim rodzicom, na każdym etapie pieluszkowania.

A jakie są różnice w pieluchach, gdy przychodzi moment na odpieluchowanie dziecka? 

Do tego zadania wkraczają majtki treningowe, dzięki którym dzieci szybko oduczają się siusiania w pieluchę. Wykonane z nieprzemakalnej warstwy zewnętrznej i delikatnej warstwy wewnętrznej, zostawiają poczucie mokrości. Dzięki temu maluch nabiera świadomości, kiedy robi siusiu, a to już pierwszy krok do przyzwyczajenia się do nocnika.

Opinie klientów zobacz: wszystkie opinie

Twoja opinia może być pierwsza.

Pokazuje 0-0 z 0 opinii